sobota, 30 stycznia 2016

O mężczyźnie, który bał się kochać


"Co dzień zawdzięcza nocy"? Nie wiem. Może wszystko? Bez marzeń sennych zabłądzilibyśmy w teraźniejszości.

Junus / Jonas kocha, lecz ucieka przed miłością. Choć jest kochany, milczy. Na wyznania odpowiada ucieczką. Poddaje się iluzji lojalności wobec przyjaciela, ulega szantażowi byłej kochanki. Nie ryzykuje.

Czego się boi? Czy potężnego, nieposkromionego uczucia Emilie? Czy poczucia winy wobec przyjaciół? A może grzechu?
Ona jest pewna, że kocha. Wyznaje mu to wprost, oczekując odpowiedzi. On ucieka. Nie odważy się zadecydować o własnym szczęściu.

Jako stary człowiek pojedzie na grób ukochanej. Nic nie ma znaczenia. Ani żona, ani dzieci; może wnuki? Jest ona, odrzucona, dumna, umarła.

***
Szesnasty odcinek „Przejścia przez strumień” w ciągu 3 dni pobił rekord wyświetleń na blogu. Nie scena miłosna, nie młodzieńcza fascynacja.

Czy mężczyźni już nie okazują uczuć? Czy na ból reagują jedynie agresją lub ucieczką? Czy uciekają przed miłością, bo boją się ran, jakie im zada?

Tomek jest jak Junus: boi się Kobiety. Jego strach może być zrozumiały, bo ona, obiecawszy - w jego mniemaniu – wszystko, znika. Ból nasila więc poczucie winy. Własna bierność i lęk są nie do wybaczenia.

***
Anioła puściła kobieta, którą kochał.
Anioł pojechał jeepem w dolinę Spelonki. Łuski nie trzeba było szukać.”

Twardziele też umierają z bólu. Jak Anioł, Ange – na Korsyce popularne imię – charyzmatyczny instruktor legionistów, strzelec, płetwonurek. Bezkonkurencyjny w męskich dyscyplinach, bezbronny wobec miłości.

***
Po drugiej stronie bólu jest spokój. 
Za horyzontem jest drugi horyzont.
Sami decydujemy o sensie naszego życia.
Innego nie będzie.

_________________________
Yasmina Khadra  "Co dzień zawdzięcza nocy" przełożyła Bożena Sęk
Krzysztof Rutkowski "Dar Anioła"


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz