niedziela, 1 czerwca 2014

O, to jest zwierzę, co nigdzie nie żyje...

 

* * *

O, to jest zwierzę, co nigdzie nie żyje,
Nie wiedząc o tym, cokolwiek się stanie,
kochali jego chód, postawę, szyję -
aż po cichego wzroku migotanie.

Nie było. Lecz że je kochali, było
przeczyste. Przestrzeń oddali mu stałą.
I w tej przestrzeni głowę podnosiło
lekko, tak że już prawie musiało

być. Nie karmili go ziarnem pszenicy
ni innym, tylko bytu możliwością.
I ta darzyła je tak wielką siłą,

że róg zrodziło. Nad czołową kością
wzbił się. I białe przyszło do dziewicy -
i było w srebrnym lustrze i w niej było.



Rainer Maria Rilke  
z Sonetów do Orfeusza w przekładzie Mieczysława Jastruna 
Fresk z Palazzo Farnese autorstwa Domenichina (za Wikipedią)
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz